Medycyna estetyczna
Mezoterapia igłowa a mikronakłuwanie — czym się różnią
„Chciałabym coś na igły” — to jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę w gabinecie. Pod jednym słowem kryją się jednak zabiegi o różnym działaniu. Ten tekst ma je poukładać, żeby rozmowa na konsultacji zaczynała się od celu, a nie od nazwy.
Igła w kosmetologii i medycynie estetycznej pełni dwie zupełnie różne funkcje. Raz jest drogą transportu — kanałem, którym coś trafia w głąb skóry. Innym razem jest samym narzędziem pracy: nie wprowadza niczego, tylko wywołuje kontrolowaną reakcję. Na tej jednej różnicy opiera się cały podział, o którym piszę poniżej.
Mezoterapia igłowa — igła jako droga dostawy
W mezoterapii igłowej sens zabiegu polega na wprowadzeniu substancji w głąb skóry, na głębokość dobraną do okolicy i celu. Chodzi o to, żeby preparat znalazł się dokładnie tam, gdzie ma zadziałać, zamiast zostać na powierzchni — bo preparat nałożony na skórę działa powierzchniowo.
Podanie jest punktowe: seria drobnych wkłuć rozłożonych po całej okolicy zabiegu. Skład preparatu, głębokość i rozkład wkłuć dobiera się indywidualnie — inaczej pracuje się na cienkiej skórze wokół oczu, inaczej na szyi, a jeszcze inaczej na skórze głowy przy peptydowej terapii włosów. Zabieg należy do medycyny estetycznej, dlatego zaczyna się od bezpłatnej konsultacji.
Krótko: jeśli problemem jest to, czego skórze brakuje — nawilżenia, składników odżywczych, wsparcia w konkretnym miejscu — mezoterapia igłowa jest narzędziem, które dostarcza.
Mikronakłuwanie, czyli Dermapen 4.0 — igła jako bodziec
Tu logika jest odwrotna. Urządzenie wykonuje bardzo gęstą siatkę mikronakłuć o kontrolowanej głębokości. Te mikrouszkodzenia są celem samym w sobie: skóra odbiera je jako sygnał, że w danym miejscu trzeba coś odbudować, i uruchamia własne procesy naprawcze. Nic nie zostaje „dostarczone” — zostaje pobudzone.
Dlatego mikronakłuwanie rozważa się najczęściej przy jakości i strukturze powierzchni skóry: bliznach potrądzikowych, nierównej teksturze, rozszerzonych porach, drobnych liniach. To praca nad przebudową, a nie nad uzupełnieniem niedoboru.
Głębokość pracy dobiera się do okolicy i do stanu skóry — im głębiej, tym wyraźniejsza reakcja i tym dłuższy czas, w którym skóra wraca do normalnego wyglądu.
Radiofrekwencja mikroigłowa — mikronakłucie plus fala radiowa
Ten zabieg zaczyna się tak samo jak mikronakłuwanie: igły wprowadzane są w skórę na określoną głębokość. Różnica polega na tym, że przez igły przechodzi dodatkowo fala radiowa, która punktowo podgrzewa tkankę w miejscu wkłucia. Skóra dostaje więc dwa bodźce naraz — mechaniczny i termiczny.
Dzięki temu energia trafia głębiej, niż sięgałoby samo nakłucie, a powierzchnia skóry jest przy tym naruszona w mniejszym stopniu. Ten zabieg pojawia się w rozmowie zwykle wtedy, gdy oprócz tekstury tematem jest napięcie skóry. Jeśli Twoim głównym tematem jest wiotkość, warto przeczytać też, jak działa HIFU i lifting bez skalpela — to jeszcze inna droga dojścia do tego samego celu.
Jedna igła wprowadza. Druga pobudza. To nie kwestia mody na zabieg, tylko kwestia tego, czego brakuje Twojej skórze.
Te zabiegi ze sobą nie konkurują
Najczęstsze nieporozumienie brzmi: „Który jest lepszy?”. To pytanie jest źle postawione — tak jakby pytać, czy lepszy jest młotek, czy śrubokręt. Każde z tych narzędzi odpowiada na inne pytanie:
- Mezoterapia igłowa — kiedy skórze czegoś brakuje i chcemy to dostarczyć w konkretne miejsce.
- Dermapen 4.0 — kiedy tematem jest struktura i jakość powierzchni: blizny, tekstura, pory.
- Radiofrekwencja mikroigłowa — kiedy do przebudowy chcemy dołożyć bodziec termiczny i pracę na napięciu.
W praktyce układamy je czasem obok siebie w dłuższym planie — nie tego samego dnia i nie w dowolnej kolejności. Co, w jakiej kolejności i w jakich odstępach ustala się na konsultacji, po obejrzeniu skóry i po rozmowie o zabiegach, które masz już za sobą. Podobna zasada dotyczy łączenia ich z pracą powierzchniową, na przykład z kwasami medycznymi.
Dlaczego wszystkie te zabiegi wykonuje się w seriach
Bo każdy z nich działa przez reakcję organizmu, a nie przez natychmiastową zmianę obrazu w lustrze. Pojedyncze wkłucie czy pojedynczy przejazd głowicą to jeden impuls. Odbudowa struktury skóry to proces, który potrzebuje powtórzeń rozłożonych w czasie — i przerw między nimi, żeby skóra zdążyła wykonać swoją pracę.
Liczby zabiegów w serii ani odstępów między nimi nie podam w artykule, bo byłoby to zgadywanie. Zależą od zabiegu, od stanu skóry i od tego, jak reagujesz — dlatego plan powstaje na konsultacji. Efekty są indywidualne i nie da się ich obiecać z góry.
Jak wygląda skóra po zabiegu
Po mezoterapii igłowej zwykle widoczne są punktowe ślady po wkłuciach, czasem zaczerwienienie, obrzęk, u części osób drobne siniaki. Po mikronakłuwaniu i radiofrekwencji mikroigłowej skóra bywa wyraźnie zaczerwieniona, rozgrzana i napięta, z uczuciem ściągnięcia. To reakcje przemijające, ale ich nasilenie i czas trwania są indywidualne — u jednej osoby mijają szybciej, u innej wolniej.
Nie napiszę więc, że „wieczorem będzie po wszystkim”. Jeśli masz przed sobą ważne wydarzenie, powiedz o tym przed ustaleniem terminu — zaplanujemy wizytę z zapasem czasu.
Czego nie robić po zabiegu
Zalecenia przekazujemy zawsze indywidualnie po zabiegu, bo zależą od jego rodzaju i intensywności. Najczęściej rozmawiamy o tym, żeby przez czas, który podamy po zabiegu:
- nie dotykać skóry nieumytymi dłońmi i nie zdrapywać powstających strupków,
- unikać sauny, basenu, gorącej kąpieli i intensywnego wysiłku,
- zrezygnować z makijażu w okolicy zabiegu oraz z kosmetyków złuszczających,
- konsekwentnie stosować ochronę przeciwsłoneczną i unikać solarium,
- nie planować w tym czasie kolejnego zabiegu bez wcześniejszego ustalenia.
Kwalifikacja i przeciwwskazania
Każdy z opisanych zabiegów narusza ciągłość skóry, więc kwalifikacja odbywa się na konsultacji, twarzą w twarz. Pytamy między innymi o ciążę i karmienie, choroby przewlekłe, zaburzenia krzepnięcia i przyjmowane leki, skłonność do bliznowców, aktywne zmiany zapalne lub infekcje w okolicy poddawanej zabiegowi, a także o wcześniejsze zabiegi w tej okolicy. Pytamy też, czego naprawdę oczekujesz — to często najważniejsza część rozmowy.
Przeciwwskazania ustala się zawsze indywidualnie podczas konsultacji, a jeśli cokolwiek budzi wątpliwość, wstrzymujemy się z zabiegiem i kierujemy Cię do lekarza. Konsultacja w Salonie Chloé w Rzeszowie jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
Ceny w Salonie Chloé
- Mezoterapia igłowaod 250 zł
- Dermapen 4.0od 850 zł
- Radiofrekwencja mikroigłowaod 350 zł
- Mezoterapia skóry głowyod 450 zł
- Konsultacjabezpłatna
Ceny z systemu rezerwacji Booksy. Kliknij zabieg, żeby zobaczyć pełny cennik i opis.
Zapis „od” wynika z tego, że cena zależy od wielkości okolicy i użytego preparatu. Kwotę ustalamy na konsultacji, przed zabiegiem. W gabinecie pracujemy między innymi na urządzeniach francuskiej marki M'onduniq. Pełną listę zabiegów znajdziesz w cenniku medycyny estetycznej.
Najczęstsze pytania
Mezoterapia czy Dermapen — co wybrać?
To zależy od celu, a nie od nazwy zabiegu. Mezoterapia igłowa wprowadza substancję w głąb skóry, mikronakłuwanie pobudza skórę do własnej przebudowy. Wybór ustalamy na bezpłatnej konsultacji, po obejrzeniu skóry.
Ile zabiegów trzeba wykonać?
Wszystkie te zabiegi planuje się w seriach, ponieważ działają przez reakcję skóry rozłożoną w czasie. Liczba i odstępy wynikają z rodzaju zabiegu oraz z tego, jak reaguje Twoja skóra — ustalamy je na konsultacji.
Jak długo utrzymuje się zaczerwienienie?
Indywidualnie. Zaczerwienienie, obrzęk czy uczucie napięcia to reakcje przemijające, ale ich nasilenie i czas trwania różnią się między osobami i zależą od intensywności zabiegu. Jeśli masz przed sobą ważne wydarzenie, powiedz o tym przed ustaleniem terminu.
Katarzyna Wierzbicka-Wisz
Właścicielka Salonu Chloé w Rzeszowie, przy ul. Dąbrowskiego 17/47. Wszystko zaczęło się od paznokci — pasja do upiększania dłoni przerodziła się z czasem w pasję do kosmetologii i medycyny estetycznej.
Wróć do bloga Zobacz pełną ofertę medycyny estetycznej
Zabieg i ceny: Mezoterapia igłowa w Salonie Chloé